A te nasze światełka, co błyszczą dość jasno,

Jak się w punkcie47 rozświecą, tak w punkcie i zgasną.

Tłum mędrców; przedtem ledwo znaleźć było w tłumie48.

Czyli wspacznym obrotem49 wrócił się wiek złoty50?

Czy świat dzielniejszą zyskał istność i obroty?

Też same, co i pierwej, jest tak, jak i było,

Lecz co się wszerz zyskało, wzgłąbsz51 się utraciło.

Poszła w handel nauka, kramnicą drukarnie,

Głód kładzie pióro w rękę, zysk do pisma garnie.

Mają dowcip na zbyciu w ten jarmark otwarty,