„I to nie”. „Jakże kupnu takiemu wystarczył?”
„Ugodził się z dziedzicem, co już prawie żebrał”
„A to jak?” „Ten nic nie dał, tamten nie odebrał144.
Ten zbyt kochał ojczyznę”. „Statuę wystawić!”
„Godzien by, gdyby zbytek w dobrym można sławić,
Służył ojczyźnie prawie całym swoim życiem,
A chcąc się plennych145 darów podsycić użyciem,
Wiedząc, że pani dobra, ale mniej ostrożna,
Kradł ją, a kradł tak dobrze, jak tylko kraść można”.
„Alboż kocha, kto kradnie?” „Pytaj jegomości;