„A któż to teraz okradł?” „Nie odpowiem snadnie,

Raczej pytaj, mój bracie, kto teraz nie kradnie.

Stracił ten kunszt odrazę, przemyślnych oświeca328,

Dla głupich, dla ubogich tylko szubienica;

Inaczej o tych rzeczach świat mądry rozumie,

Nie karzą, że kto okradł, lecz że kraść nie umie.

Ale to nie o sługach. Zwyczajne u dworu

Są stopnie: jedne zysku, a drugie honoru.

Jaśnie wielmożny tyran, bożek okoliczny,

Dla większej wspaniałości raczy mieć dwór liczny.