Te go w jarzmo wprawiły; skoro w cnocie stygnął,

Upadł — i już się więcej odtąd nie podźwignął.

Był czas, kiedy błąd ślepy nierządem się chlubił49.

Ten nas nierząd, o bracia, pokonał i zgubił,

Ten nas cudzym w łup oddał, z nas się złe zaczęło;

Dzień jeden nieszczęśliwy50 zniszczył wieków dzieło.

Padnie słaby i leże51 — wzmoże się wspaniały:

Rozpacz — podział nikczemnych52!

Wzmagają się wały53,

Grozi burza, grzmi niebo; okręt nie zatonie.