I tak się wysłużonym już obywatelem

Staniesz twojej ojczyźnie. Tak pięknej przysługi

Winszuję, a choćby się zgorszył może drugi,

Że gardzisz skrupułami, winszuję i tego:

Znak to jest mocnej duszy, umysłu wielkiego.

Gmin podły wnętrzna trwoga i sumnienie straszy.

Mędrcy! Wam dziękujemy, nauki to waszej

Jest dzieło, że z nas każdy pozbył się wędzidła;

Stawia dowcip przemyślny, śmiało teraz sidła,

Kto w nie wpadnie, tym gorzej, że był nieostrożny: