Dworzanie, pokojowi, krewni, asystenci111,

Przyjaciele, sąsiedzi i plenipotenci,

I ta wszystka niesyta stołowników zgraja,

Co się zyskiem obłudy karmi i opaja,

Natarli wstępnym bojem. Rad pan wszystkim w domu,

Wrota jego nie były zamknięte nikomu:

Niech zna świat, jak pan możny, dzielny i bogaty.

Grzmią bębny na dziedzińcu112, na wałach harmaty,

Żaki prawią perory113, ksiądz prefekt114 za nimi

Drukiem to wyprobował115, że dzieły wielkimi