Czyliż230 się już sprzykrzyły231 małżeńskie ogniwa232

«Nie ze wszystkim233, luboć234 to zazwyczaj tak bywa,

Pierwsze czasy cukrowe». «Toś pewnie w goryczy?»

«Jeszczeć!235» «Bracie, trzymaj więc, coś dostał w zdobyczy!

Trzymaj skromnie, cierpliwie, a milcz tak jak drudzy,

Co to swoich małżonek uniżeni słudzy,

Z tytułu ichmościowie, dla oka dobrani236,

A jejmość tylko w domu rządczyna237 i pani.

Pewnie może i twoja?» «Ma talenta śliczne:

Wziąłem po niej w posagu cztery wsie dziedziczne,