A niech tylko poczekam,

Zbyt zuchwali tułacze,

Czym jesteście, obaczę».

Jakoż wiatr spędził chmurę zgęstwiałą;

Znikła, słońce zajaśniało.

Próżne zjadłych4 są kroki,

Pełzną jak czcze obłoki.

Choć przyćmi cnotę złość, gdy ją uciśnie,

Wzmoże się sama i żywiej zabłyśnie.

Przypisy: