Była ślepą dla innych, dla was miała oczy.

Więc winszuję wszem wobec, każdemu z osobna,

Tobie najprzód, którego dziś postać ozdobna,

Którego oko śmiałe, a czoło jak z miedzi6,

W twoich progach los spoczął i Fortuna siedzi,

Płyną ci dni pomyślne, a przędziarka Kloto7

Pasmo życia nawija na jedwab i złoto.

Gdzie stąpisz, wszystko w kwiecie, gdzie wspojźrzysz, w owocach,

A gdy bierzesz spoczynek w twych rozkosznych nocach,

Ty śpisz, a szczęście czuje8. Brzęczą złota trzosy,