Wilk i owce II

Choć przykro, trzeba cierpieć; choć boli, wybaczyć,

Skoro tylko kto umie rzecz dobrze tłumaczyć.

Wszedł wilk w traktat z owcami. O co? O ich skórę;

Szło o rzecz1. Widząc owce dobrą koniunkturę2

Tak go dobrze ujęły, tak go opisały3,

Iż się już odtąd więcej o siebie nie bały.

W kilka dni ten, co owczej skóry zawżdy4 pragnie,

Widocznie5, wśród południa, zjadł na polu jagnię.

Owce w krzyk! A wilk na to: «Po cóż narzekacie.