Ten się pcha, ten potrąca, ten się jak wąż wije,

Wszyscy na to, kogo by pan gestem oznaczył;

Wspojźrzał pan na Szymona, dniem dobrym uraczył14:

Ażci Szymon w promieniach śmieje się i mruga.

Jan go kocha serdecznie, Piotr najniższy sługa,

Bartłomiej go uwielbia, a Krzysztof go ściska,

Wszyscy hurmem do niego z daleka i z bliska,

A Szymon pełen wdzięków i niby pokorny,

Mając zaraz na przedaż uśmiech i gest dworny,

Tym go daje w dwójnasób, a tym przez połowę.