A zatem żadnego nie widzę przeciw nim motywu, który by mnie miał powstrzymać od ich używania; wiele natomiast, które mi ich używania doradzają i które mnie skłaniają, że często ich używam. Przede wszystkim bowiem jestem zdania, że nasz język i literatura bez porównania łatwiej uzyskają wstęp w innych krajach, gdy drukować będziemy łacinką, gdyż wielu cudzoziemców odstręcza już sama obcość i niezrozumiałość typów pisma, a z pewnością trudniej nakłonić się do wyuczenia się języka, jeżeli dopiero trzeba nawet formy liter się uczyć. Sądzę przeto, że przyczyniłoby się to niezmiernie do literackiego zjednoczenia Europy i do poparcia rzeczypospolitej uczonych, gdybyśmy się wreszcie posługiwali tymi typami, które przyjęły narody najbardziej oświecone, i sądzę też, że w końcu do tego będzie musiało dojść. Anglia, nawet Włochy posługiwały się przecież naszym pismem klasztornym jeszcze do początku bieżącego stulecia, a mimo to zupełnie je zarzuciły, co dowodzi zarazem, że nie znaleźć nam w tym nawet niemieckiej oryginalności. Przyłącza się tu jeszcze i ten powód, że w książkach naukowych, a szczególnie medycznych, w których znajduje się tak wiele łacińskich terminów technicznych, powstaje przez to wielka dla oczu niedogodność, że pismo niemieckie co chwila zostaje przerywane przez łacińskie, co znowu jeszcze większe powoduje zło, a mianowicie, że się terminy techniczne przekłada na niemieckie, przez to zaś stają się one ostatecznie — dla cudzoziemca zupełnie, a nawet dla Niemca z innych prowincji po części — niezrozumiałe i w rzeczywistości tracą przywilej terminów technicznych.

Przyznaję, że niejeden niewprawny czytelnik obecnie jeszcze niechętnie czyta litery łacińskie lub nawet ich zupełnie nie czyta; lecz nie odnosi się to do pism naukowych. Można więc w pismach przeznaczonych dla niższych klas posługiwać się jeszcze literami niemieckimi; ale gdy idzie o klasy wykształcone płci obojga, to nie jest to już potrzebne.

[10] Ta wada wzroku zdarza się bez wątpienia częściej i należy do ogólnego działu: Visus confusus s. perversus, gdyż nie dowodzi jeszcze zgoła jakiegoś niedomagania siły wzroku, lecz tylko jego abalienacji. Ja sam nieraz periodycznie na nią cierpiałem i ma ona wiele podobieństwa z nieprawdziwym zawrotem, opisanym przez pana radcę dworu Herza. Przyczyną jej jest po większej części chwilowe podrażnienie, np. płynące z krwi lub gichtu, podrażnienia gastryczne, albo też osłabienie.

Przypisy:

1. prac Kanta, których jest bardzo wiele — szczegółowy spis podaje każdy podręcznik historii filozofii. Zestawienie chronologiczne (według dat wyjścia), bardzo wygodne, znaleźć można przy końcu monografii Paulsena: Immanuel Kant, sein Leben und seine Lehre, Stuttgart, 1904 (Frommanns Klassiker der Philosophie, t. 7). Jeśli zaś idzie o ugrupowanie i szczegółowy podział, por. dwutomowe dzieło K. Fischera: Immanuel Kant und seine Lehre, Heidelberg, 1898, cz. I (t. 4. jego Geschichte der neueren Philosophie), s. 121 i in. [przypis tłumacza]

2. prace Kanta — niektóre z tych prac zostały przełożone na język polski. I tak: Rozprawa filozoficzna o religii i moralności, przeł. Mrongowius, Gdańsk, 1854; Marzenia jasnowidzącego. Krytyka czystego rozumu, przeł. Chmielowski, Warszawa, 1904; Prolegomena, przeł. R. Piątkowski, Warszawa, 1901; Uzasadnienie metafizyki moralności, przeł. M. Wartenberg, Lwów, 1906; Krytyka praktycznego rozumu, przeł. F. Kierski, przejrzał i wstępem zaopatrzył M. Wartenberg, Lwów, 1911; Krytyka praktycznego rozumu, przeł. B. Bornstein, Warszawa, 1911. [przypis tłumacza]

3. człowiek posiada zdolność wytwarzania spontanicznie, niezależnie od doświadczenia, pewnych czystych form poznawczych (...) — znaczy to innymi słowy: ponieważ sami sobie owe przedmioty konstruujemy, przeto muszą one być zgodne z konstrukcją. Ponieważ np. ujmujemy wszystkie zmiany apriorycznie kategorią przyczynowości, przeto wszędzie, gdzie jest zmiana, będzie koniecznie zachodził związek przyczynowy. [przypis tłumacza]

4. Krzysztof Wilhelm Hufeland (1762–1836) — lekarz niemiecki, był od r. 1809 profesorem uniwersytetu w Berlinie. Jako lekarz cieszył się wielkim wzięciem, zarówno dzięki swemu charakterowi, jak i uczoności. Życie prowadził bardzo czynne, był założycielem różnych instytucji lekarskich i autorem wielu dzieł z zakresu medycyny teoretycznej i praktycznej. Najsławniejszym stała się jego Makrobiotyka, czyli sztuka, jak życie ludzkie przedłużyć, tłumaczona prawie na wszystkie języki europejskie. [przypis tłumacza]

5. Przypiski Kanta (...) oznaczyłem (...) literą K. (...) szereg własnych objaśnień (...) literami P. T. — w opracowaniu WL przypisy autorskie oraz przypisy tłumacza zostały oznaczone według standardów redakcyjnych przyjętych dla wszystkich pozostałych publikacji. [przypis edytorski]

6. ex ungue leonem (łac.) — poznać po pazurach lwa. [przypis tłumacza]