I nie stało wody241 w łagwi; i rzuciła dziecię pod jeden z krzaków.
I poszła, i usiadła sobie z dala, w odległości strzału z łuku; bo mówiła: „Niechaj nie zobaczę śmierci dziecka”. I siedziała z dala, i podniosła głos swój, i płakała.
I usłyszał Bóg głos chłopca242, i zawołał anioł Boży na Hagarę z nieba, i rzekł do niej: „Co ci Hagaro? Nie obawiaj się, bo usłyszał Bóg głos chłopca, tam kędy jest.
Wstań, podnieś chłopca, a ujmij go ręką twoją; gdyż naród wielki uczynię zeń”.
I otworzył Bóg oczy jej, i ujrzała studnię wody, i poszła i napełniła łagiew wodą, i napoiła chłopca.
I był Bóg z chłopcem; a podrósł i osiadł w pustyni i stał się strzelcem, łucznikiem.
I osiadł w pustyni Paran; i wzięła mu matka jego żonę z ziemi Micraim.
I stało się onegoż czasu, rzekł Abimelech wobec Pichola, dowódcy wojsk swoich, do Abrahama jak następuje: „Bóg z tobą243 we wszystkim co czynisz.
A przeto przysięgnij mi na Boga tutaj; że nie sprzeniewierzysz się ani mnie, ani synowi mojemu, ani wnukowi mojemu; wedle łaski, którą wyświadczyłem tobie, wyświadczysz mnie, i ziemi co gościłeś w niej”.
I rzekł Abraham: „Przysięgnę”.