I rzekł do niego [Jakub]: „Tobie wiadomo, jakom ci służył, i czym się stał dobytek twój przy mnie.
Bo nielicznym było, coś miał przede mną, a rozmnożyło się w mnóstwo, i błogosławił ci Wiekuisty z przyjściem moim; a teraz, kiedyż popracować i mnie dla domu mojego?”
I rzekł: „Cóż ci mam dać? I odpowiedział Jakub: „Nie dasz mi nic, [ale] skoro uczynisz mi rzecz tę; wtedy znowu będę pasł trzodę twoje, i strzegł:
Przejdę całą trzodę twoją dzisiaj, i oddzielę z niej każde jagnię nakrapiane i pstre; a każde jagnię płowe między owcami, a pstre i nakrapiane między kozami, niechaj będzie wynagrodzeniem moim.
I świadczyć będzie za mną prawość moja w dzień przyszły, gdy przyjdziesz, by [zobaczyć] wynagrodzenie moje przed sobą: wszystko, coby nie było nakrapianym i pstrym między kozami, a płowym między owcami, kradzionym to będzie przy mnie”.
I rzekł Laban: „Oto niechaj będzie podług słów twoich!”
I oddzielił 484 dnia tegoż kozły pręgowate i pstre, i wszystkie kozy nakrapiane i pstre, wszystko, na czym coś białego było, i wszystko płowe między owcami, — i oddał w ręce synów swoich.
I naznaczył odległość trzech dni drogi między sobą a Jakubem; a Jakub pasał trzodę Labana pozostałą485.
I nabrał sobie Jakub prętów topoli białej, świeżych, i [prętów] migdałowych i jaworowych486, i ostrugał na nich pasy białe, odsłaniając białość, która na prętach była.
I postawił pręty, które ostrugał, u żłobów, u koryt wody, gdzie przychodzą trzody pić, przed trzody, i [gdzie] parzyły się, przychodząc pić.