I rzekł Jakub: „Boże ojca mojego Abrahama, i Boże ojca mojego Icchaka, Wiekuisty, któryś rzekł do mnie: »Wróć do ziemi twojej i do ojczyzny twojej a uszczęśliwię cię«,
Niegodny 530jestem wszystkich łask i wszelkiego dotrwania531, któreś wyświadczył słudze twojemu; gdyż o kiju swoim przeprawiłem się przez Jarden ten, a teraz stanowię dwa hufce.
Ocal mnie też z ręki brata mojego, z ręki Esawa!... gdyż obawiam się go, aby nie przyszedł, i nie pobił mnie, matki wraz z dziećmi.
A Tyś rzekł: »Dobrze świadczyć ci będę, i uczynię ród twój jako piasek morski532, którego się nie zliczy z powodu mnóstwa«”.
I zanocował 533tam tejże nocy, i wziął z tego, co miał pod ręką swoją534, jako podarek dla Esawa, brata swego,
Kóz dwieście, i kozłów dwadzieścia; owiec dwieście, i baranów dwadzieścia,
Wielbłądzic dojnych wraz ze źrebiętami ich trzydzieści; krów czterdzieści i wołów dziesięć; oślic dwadzieścia i ośląt dziesięć.
I oddał w ręce sług swoich, każde stado z osobna, i rzekł do sług swoich: „Postępujcie przede mną, a przestrzeń zostawiajcie535 między stadem a stadem”.
I polecił pierwszemu mówiąc: „Jeżeli spotka cię Esaw, brat mój, a zapyta się ciebie i powie: Czyj ty, i dokąd idziesz, a czyje te [stada] przed, tobą?
Tedy odpowiesz: Sługi twojego Jakuba; podarunek to posłany panu mojemu Esawowi; a oto i on sam za nami”.