Hymen

Są sobie obcy. Dzieli ich odległość

kosmiczna, przez nic niepodzielna.

Nic o sobie nie wiedzą, to gorzej,

niż gdyby nienawidzili. Żyją w różnych

nierzeczywistościach, w osobnych wymiarach.

Ale dajmy im szansę. Niech zetkną się spojrzeniami

albo wpadną na siebie w ślepym ulicznym wirze

— czy to ich zbliży?

Pozornie? Więc niech ich na ślubnym kobiercu obsypią drobnymi i ryżem