urzeczeni sobą lecz przytomni, bez długoterminowych przysiąg,

Chwilę zespolenia przeżywamy i wtedy, gdy ze ściśniętymi gardłami patrzymy na

perseweracyjny, kilkumetrowy szlak psa dingo w ZOO, do którego weszliśmy

niechcący i nielegalnie,

Przywiązani do swoich plecaków żołnierze mijają nas z zazdrością na głównej ulicy

Braniewa, da Bóg, wezmą kiedyś odwet gwałcąc i paląc.