Przez cały czas pogwizdując odpowiednią melodię.
Znowu uległem rytmowi. Jak wtedy, gdy tętno dyktuje
swoje iloczasy potężniejącemu prąciu, bezpodstawne tempo.
Przez cały czas pogwizdując odpowiednią melodię.
Znowu uległem rytmowi. Jak wtedy, gdy tętno dyktuje
swoje iloczasy potężniejącemu prąciu, bezpodstawne tempo.