Ciągle gubię klucze, po prostu. Ale tego od Ciebie

nie zgubię na pewno. Bo to klucz do mnie...”

Podłoga zasłana maszynopisami, zimowy pejzaż, jestem jurorem

w poetyckim konkursie. Słodycz grafomanii. Dmuchawce

na wietrze, ulatujące sylaby. Dlaczego rząd nic nie robi

w sprawie entropii? „Absolutnie Twoja”. Gaz do dechy,

celki zakonne, dyskoteki, gwałt

ze szczególnym okrucieństwem. Byłem głupi, że nie przemyłem od razu

łydki jodyną. Można było uniknąć... Głupi jestem! Niczego

nie było można uniknąć! Józef Rybowicz: „I taki już pozostanę