Sąsiad rozgląda się czujnie, wypompowuje na niczyją łączkę
nieelegancką zawartość szamba, przez całe życie
nie napisał, twardziel, ani jednego wiersza.
*** [Atakowany o północy...]
Atakowany o północy
subitem opon, gdy jak z procy
pijany szczyl startuje mazdą —
tęsknię do tego kraju, gdzie grzechem jest popsuć bocianom gniazdo.
Budzony przez bas, przez dudnienie,
bo sąsiad na fulil w citröenie