— O Boże, co to znaczy! — zawołał król. — Następnej nocy sam będę czuwał przy dziecku.
Wieczorem król udał się do dziecinnego pokoju, a o północy królowa ukazała się znowu i rzekła:
— Co robi mój jelonek?
Co robi moje dziecię?
Przyjdę tu jeszcze raz jeden,
Potem mnie już nie znajdziecie.
Jak zwykle nakarmiła dziecko, a król był tak przerażony, że nie mógł słowa wymówić, ale nazajutrz znowu czuwał przy dziecku.
Królowa przyszła i tym razem i zapytała:
— Co robi mój jelonek?
Co robi moje dziecię?