Cuda miłości1

Przebóg! Jak żyję, serca już nie mając?

Nie żyjąc, jako ogień w sobie czuję?

Jeśli tym ogniem sam się w sobie psuję,

Czemuż go pieszczę, tak się w nim kochając?

Jak w płaczu żyję, wśród ognia pałając?

Czemu wysuszyć ogniem nie próbuję

Płaczu? Czemu tak z ogniem postępuję,

Że go nie gaszę, w płaczu opływając?

Ponieważ wszytkie w oczach u dziewczyny