Był tedy pogrzeb obudwu razem królów na zamku krakowskim dnia 31 stycznia; obudwu trumny, pole siebie stojące, na jednym wozie wieziono, obudwu na jednym katafalku wedle siebie postawiono, ceremonie spólne odprawiano. Król Jan Trzeci wszystkim ceremoniom assystował devotissime3352. Jednak nie w jednym ich grobie chowano, Kazimierza w kaplicy Zygmunta3353, ojca jego, Michała zaś w kącie, po prawej ręce w kościół wchodząc, w kaplicy nie wiem którego króla.
Po ceremonijach pogrzebowych dnia trzeciego, to jest 2-da Februarii3354, w dzień Najświętszej Panny Gromnicznej, była koronacyja króla JMości, Jana Trzeciego, który quam felicissime, diutissime regnet3355 na chwałę Majestatu boskiego i obronę Rzpltej chrześcijańskiej! Quarta Februarii3356 zaczął się sejm coronationis3357, przez który, ledwie nie przez wszystek, musiałem się bawić w Krakowie, mając sprawę z Niemcami o wiolencyje, poczynione w Smogorzowie. Otrzymałem poenam colli3358 na Chrzanowskim3359, kapitanie, i Demeku, poruczniku; w kajdankach chodzili.
Wakanse porozdawano: buławę wielką książęciu Dymitrowi Wiśniowieckiemu3360, małą zaś Jabłonowskiemu3361, pieczęć małą biskupowi warmińskiemu3362, laskę mniejszą Sieniawskiemu3363.
Pod Wojniłowem3364 była potrzeba z ordą; potem obóz pod Żurawnem3365 od Turków i ordy w oblężeniu3366, aż nasi radzi nieradzi musieli straktować3367 z nieprzyjacielem. Stanęły tedy traktaty z Turkami: pozwolono im Podole i Ukrainę. Aleć to traktaty niedługowieczne z nieprzyjacielem takim, który zawsze chciwy apetyt ma na pożarcie ubogiej ojczyzny naszej.
Rok pański 1677
Daj, Panie Boże, szczęśliwie! — obująłem Olszówkę i Brzeście per arendam3368 na 7 lat takim sposobem. Kontrakt o te dobra spisałem i piniądze wyliczyłem przed sześcią lat. Pan Chełmski, oboźny koronny, nie chciał tego ustąpić protunc3369 (lubo było pactum3370 z bratem jego, Krzysztofem uczynione, że tak miało być), ale aż po wyściu lat, kontraktem wyrażonych. Skoro zaś lata wyszły, począł mi odpowiedać3371, żeby mię był odstraszył od tego kontraktu. Ja tedy [układam się] z panem kasztelanem bełskim3372, odjeżdżającym na sejm do Warszawy, żeby on ordynował, aby mi dobra [oddano], jak dies exspirationis3373 przyjdzie. Ordynuje tedy, odjeżdżając, żeby, jak czas przyjdzie, żona jego zajechała i mnie dobra oddała. Tak się stało; lubo wrota zamykano, upilnowaliśmy tak, że kiedy chłopów puszczano do młocki, skoczyło kilku konnych, przytrzymali wrót, ażeśmy powjeżdżali. Oddano mi tedy dobra i gromady3374. Ale dawszy temu pokój, wracam się ad cursum anni3375.
Z tego sejmu naznaczony posłem do Turek Gniński3376, wojewoda chełmiński. Komisyja odprawowała się w Sandomierzu3377, obóz zaś stał pod Trembowlą dobrze bardzo i wygodnie, bo sobie żołnierze gospodarowali, siali, orali, łąki kosili3378 i zimie taką wygodę mieli jak w domu, i na bazarze3379 taniej wszystko, niżeli po miastach, bo w obozie piwa i miody warzono i wozy tak szły na targi w majdan, jak przed laty do Kazimierza3380. Ordynacyja tak[a] wojska bardzo dobra; gdyby tak zawsze, lepiej by, niżeli się po Polszcze włóczyć na stanowisko i z tanowiska konie w niwecz obracać.
Do Gdańska tego roku odłożyłem3381 7 Iulii3382; stanąłem we Gdańsku 16 Augusti3383.
Eodem anno3384 rodzic mój kochany umarł 3-a Decembris devotissime3385 i właśnie po chrześcijańsku, w wigilią św. Barbary, do której on miał wielkie nabożeństwo. [Z] wielką pamięcią i dyspozycyją3386 umi[e]rał, bo nie w gorączce, ale tak prawie usypiał. Pochowałem go w Krakowie u karmelitów na Piasku. Niech mu Bóg da wieczne odpocznienie w królestwie swoim!