Skrzydłem wiary prułeś przestwór,

który nie znał, co to kres:

U piór twoich tłum niejeden

i nie jeden zawisł wiek,

Gad niejeden cię owinął

i niejeden warknął pies.

Czym był tobie płacz najdroższych?

czym szyderczy śmiech i stek

Ośliniałych12 klątw motłochu?

Czym był tobie bóg czy bies?