Mógł zasypiać w ciepłych łożach,

syt rozkoszy, chleba syt?

Trubadurem być? wysławiać

głębie życia, gdzie jest cieśń

Zgniłych grobów? wielbić orły,

gdzie się puszy ciężki paw?

U drzwi skarbców spustoszałych

stawiać uczuć swoich straż?

Nie! rozpusty nie podniesie

ku miłości nasza pieśń!