O nie zważaj, pieśni, nań!

Graj obłokom, lasom szumnym,

trawom, zbożom naszych pól

Jak tęsknica, owinięta

w pajęczyny wiewną tkań,

Tym rozdrożnym jęcz zaroślom,

do spróchniałych wierzb się tul,

Zwierzaj żale swe ruczajom,

na pradawnych kopcach stań.

Tam słuchaczy znajdziesz chętnych,