Marny tłumie! zasłuchany
w liczonego złota brzęk,
Nie podniesiesz się do wyżyn,
gdzie z melodią śpiewnych harf
Druidyczny stanął szereg,
niby żrzałych18 kłosów pęk,
Ciężkich ziarnem, promieniących
od złocistych słońca barw.
Ty wiesz o tem, żeś jak nędzarz,
mimo trzosów, mimo szarf,