a którą nieustanne szarpią niepokoje!

Pańskiego gniewu zwalił się już dzień!

Trombita Sądu nad tobą rozbrzmiewa

piorunną mocą archanielskich tchnień

w Pańskiego gniewu nieskończony dzień...

Niechaj mnie sądzą,

niechaj mnie karzą —

tak, mnie, Adama, com na barki swoje

zabrał z Ogrodu to nadludzkie brzemię

przygniatającej winy