Pańskiego gniewu moc.

Lecz nim zdołali rozedrzeć swój płaszcz,

nim głos wytrysnął z przepełnionych łon,

padli w zamęcie spadających gwiazd,

zgaśli, jak słońca,

na to wzniecone w przedpoczątkach bytu,

ażeby zgasły... Amen.

Szum się wielki stał dokoła,

kiedy surma archanioła

na Ostatni Sąd zawoła.