ten wiew, który idzie od ziemi —

trujący, śmiertelny wiew...

A ona, świata przebiegając smug,

kroki swe liczy na mile

i kosą zatacza łuk,

że, jako zboże w dzień kośby,

tak pokolenia padają

na nieskończonym obszarze,

który jej mocy oddał się spokojny,

który jej mocy oddał się bezwiedny...