i tysiąc dróg!

Z rozszalałego wnętrza ziemi

ogniem buchają wulkany,

gwiazd miljony tną błyskawicami

spieniony potop płomieni

i z hukiem

giną w czeluściach czerwonych...

Boże!

Czemu mnie karzesz?

W tych rozżarzonych stanąłeś przestworzach,