już potaniała cnota! — — —

O mój ty, bracie luby,

jaką ty siostrę masz!

Takem cię dawno nie widział —

weź przyjaciela w dom!

Tak! Tak! pamiętam te oczy,

na Weroniki chustce

patrzące cicho i smutnie

w cichą i smutną głębinę

tej naszej, ludzkiej niedoli — —