Idą na się zmartwychwstali,

ogniem buntu świat się pali,

tłumy w krwawej broczą fali.

Z wyciem hien, z rykiem lwów,

łkając, jęcząc, grożąc, klnąc

pędzi tuman ludzkich żądz...

A On,

potężne Łono, przepotężnych łon,

Jasność jasności,

Zmrok zmroków,