ten tron, na którym twórcza nieśmiertelność siada;

ta ziemia i te gwiazdy, słońca i księżyce

niech się rozprysną w mgławice;

niech sen wiekuistości jako sen się prześni,

ty słuchaj mojej pieśni

i przyjdź!

O ty kochanku mój!

O ty jedyny kochanku!...

Jak twe źrenice, choć umarłe, płoną!

A o poranku,