a w śmierci pełnej pustce rozpacza niewiasta!

I nic nie widzi, tylko oczu dwoje,

płonące ogniem wulkanu!

I nic nie słyszy, tylko wrzące tchnienie

swej rozszalałej piersi!

I nic nie liczy tylko one chwile,

kiedy na świata mogile

stanie z tą misą złocistą

i krąg szalony zatoczy —

ten krąg radości i bólu...