Wokół jasności taka moc

Wypełnia widnokręgi,

Jakby świat nie znał, czym jest noc,

Czym skryte jej potęgi.

Na miękką zieleń halnych łąk,

Na kamieniste ławy

Blask z niewidzialnych płynie rąk,

Perłowy lub złotawy.

Skrzy się i pali każdy głaz,

Siklawa5 ognie ciska,