Jak ta głębina odbija niebiosy!

XI

Cicho nasz statek jasne wody kraje...

Cicho pobrzmiewa zdradny śpiew syreni...

Po brzegach świecą cytrynowe gaje

I wille świecą w złocistej zieleni...

Czasem przed nami ciemny cyprys staje,

Lub gdzieś na gzemsie róża się czerwieni,

Albo spod łuku marmurowej bieli

Krzew oleandru karminem wystrzeli.