Jęk budząc nowy śród zdeptanych łanów?

Cóż, że z twej klęski szydzi śmiech szatanów,

Aż nawet w sercu natchnionych pieśniarzy,

Twojej świątyni stróżów i kapłanów,

Wiarę w twą siłę mróz zwątpienia warzy?

Przemijający to tryumf, choć wieki,

Płodne w łzy gorzkie, w klątwę i w krwi rzeki,

Trwa nieraz orgia radości piekielnej.

Lecz czym są wieki w Żywota łańcuchu?

Czym chcą, niech będą, ty je przetrwasz, duchu,