Mój przyjacielu ?...
ALETHEJ
To jest nieszczęśliwy,
A może nawet obłąkany... Patrzaj,
Jakie on harce wyprawia swym ciałem!
Zgina te plecy, jak brzoza na wielkiej,
Czerwcowej burzy... Oczy krwią ma zaszłe,
Włos mu w kołtuny zlepił się od nędzy,
A cienka szyja — — —