Rano spoglądać będą nasze oczy,

Jeśli przed świtem nie zgasną z boleści,

Jak na to wzgórze motłoch Go przywiedzie —

I ten obdarty i ten co w szkarłatach:

Tak stać się musi... Przyczyna tej śmierci

Nie w dni dzisiejszych strasznym leży łonie...

Wyrokowano o niej przy pogrzebie

Ludzkiego szczęścia, przed wiekami, w Raju,

Gdy za poszeptem węża–kusiciela

Niewinna nagość, z drzewa świadomości