Pół worka miedzi...

Ten rabi powrozem

Wygnał mnie, Ezrę, z przedsionka kościoła,

Kiedym miał zrobić interes... Ty szachraj,

Ty chcesz mi zepsuć interes — na ciebie

Nie ma powroza — — —

PIERWSZY HANDLARZ

A niech mnie pokręci!

Niech moją babkę, mą żonę, me dzieci

I moje wnuki i wnuki mych wnuków