Tego towaru — — —
GŁOS Z TŁUMU
Uryja! Uryja!
Pocoś tu przyszedł?... Marne widowisko!
Idź! idź! strzeż swego ogrodu! U progu
Wąż tam przykucnął, gotów skusić Ewę!
JEDEN Z ŻYDÓW
Kto ci dał prawo podglądać pod płoty
Mego zwierzyńca?... Pilnuj własnej bramy,
Jeżeli jeszcze zda ci się pilnować —