Podważym świątynny mur —

niech runie u naszych stóp

wraz z Bogiem, który w piersi najprzedniejszej z cór

zbudził rozpaczny głos,

ciemny, jak grób,

rozbrzmiewający nad wielką nicością,

idący w zorzę czerwoną

konającego Żywota,

nad tymi oczy9, co tak strasznie płoną!...

Miso wybrana! o miso ty złota!