Patrz na ten odblask ginącego słońca,

którego czerwień zalewa te łuki —

te poszarpane arkady,

te widma kolumn

i te dalekie kopuły!

Nie masz spokoju?

Wre w tobie echo pradawnego boju,

z którego wyszła zwyciężczynią Śmierć?

Jej li to sztandar powiewa ogniami

nad tym rozległym, krwawym widnokręgiem —