Święty Boże, Święty Mocny!

O niezgłębione, nieobjęte moce!

Skrzydłami trzepocę

jak ptak ten nocny,

któremu okiem kazano skrwawionym

patrzeć w blask słońca...

Święty Boże! Święty Mocny!

Święty a Nieśmiertelny!...

A moje skrzydła plami

krew, która cieknie bez końca