Bratu na brata wciska krwawy nóż,

a nasze siostry i żony

na straszny rzuca srom...

Podpala nasze stodoły

z garstką zwiezionych świeżo zbóż,

mordy narodów wszczyna i pożogę

sieje na miasta i wsi

i przekleństwami znaczy swoją drogę...

O zniszczeń dymiące dni!

A my, ten ród potępiony,