proch gwiazd przesypuj w Swej klepsydrze złotej

i płodź żywoty,

aby tak klęły, jak ja;

aby płakały, jak ja;

aby w szarpiącej modlitwie,

co jako dzwon ten łka,

o zmiłowanie prosiły;

aby się wlokły z gromnicami w dłoni

ku tej nieznanej ustroni,

do tej — ostatniej mogiły;