Pramistrz w niezmiernym układał przestworze —

Gdy kształty bytów święte Słowo boże

Przybierać jęło. O szumiący lesie,

Rozlewne dźwięków przedwiekowych morze!

W on czas, gdy żywioł za żywiołem rwie się,

Kiedy Tworzyciel blask swój i swe cienie

I cichość swoją i swój rozgwar niesie

W pustą bez słońca i bez nocy głuszę —

To samo w on czas3 spłodziło nasienie,

O rozśpiewany, o szumiący lesie,