Twe liście świeże, przerywając ciszę

Trzaskiem konarów, i ma dusza gnie się

I swą koronę wraz z twymi kołysze

I razem z tobą, o jęczący lesie,

Jęczy i jęk swój razem z twoim splata

W echo tych cierpień, co ranią pierś świata...

4.

O rozśpiewany, o szumiący lesie!

Wiem–ci ja dobrze, że ten wichr, choć zrywa

Twe i me łono, choć ból z sobą niesie,