Za kapelusz zatknie ruty10 ziele.
Biją dzwony... chrzciny czy wesele.
Dni krzyżowe!... i serce się trwoży:
Grady... susze... łza i krew się mnoży,
Gdzież obrona, jeśli nie w kościele.
I tłum korny11 padnie na kolana:
«Od powietrza, głodu, ognia, wojny
Chroń nas, Ojcze! daj nam czas spokojny —
Czas bez troski nadmęskiej12 i trudu»...
Ach! jak fala płynie pieśń rozlana —